Stare, dobre gry chodnikowe - jak się kiedyś bawiło?

Dodane: 12-08-2016 09:55
Stare, dobre gry chodnikowe - jak się kiedyś bawiło? Parę lat temu młodziaki lubiły spędzać czas na świeżym powietrzu bez dodatkowej zachęty. Warto sprawdzić gry chodnikowe i odciągnąć dziecko z przed komputera. Dzisiaj o zabawach na świeżym powietrzu.

Słońce, zabawa i wiatr we włosach

Jeżeli Twoje dziecko nieustannie się nudzi, to niech wyjdzie z domu. Taką prostą receptę można dać chyba każdemu tacie i każdej mamie. Wiedząc, że to na świeżym powietrzu dzieci najefektywniej wykorzystują swoją energię, na pewno nie zmarnujemy potencjału naszych pociech i sprawimy, że w końcu przestaną one uskarżać się na to, że nie ma co robić, albo że brakuje gdzieś Internetu.

Życie dzieci spędzane przed komputerami jest niewiarygodnie szkodliwe, toteż warto je ograniczyć do rozsądnych przedziałów czasowych. W zamian zaoferujmy dziecku naukę zabaw, w które my sami kiedyś się bawiliśmy. Wróćmy do czasów swojego dzieciństwa i poczujmy się jak dawniej: lekko, beztrosko i radośnie. Ten nastrój na pewno udzieli się naszej latorośli.


Co powinien mieć plac zabaw?

Ciekawe i funkcjonalne miejsce zabaw można osiągnąć dzięki profesjonalnemu i stworzonemu z wyobraźnią projektowi. Stosowane rozwiązania uwzględniać powinny m.in. takie czynniki jak:

potrzeby dzieci, młodzieży, dorosłych i rodziców
zróżnicowanie ukształtowania otoczenia
warunki klimatyczne, w tym: zwiększone występowanie nasłonecznienia, wiatru, czy deszczu
warunki dotyczące ewentualnego zanieczyszczenia lub hałasu
bezpieczeństwo i funkcje urządzeń

Wymiary elementów i stopień skomplikowania konstrukcji poszczególnych urządzeń do zabawy, powinny odpowiadać docelowej grupie wiekowej użytkowników.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plac_zabaw


Spędzaj czas aktywnie z dzieckiem

Bycie rodzicem to niełatwa sprawa i wie to każdy, kto nazywa się mamą lub tatą. Jeżeli i my sami nosimy któryś z tych tytułów, to wiedzmy, że kryje się za nim odpowiedzialność między innymi za to, by nasze dzieci nauczyły się aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Nie trzeba sześciolatka zabierać od razu w góry, by nauczyć go, co to ruch.

Już same zabawy przed domem lub blokiem mogą pokazać naszej pociesze, że o wiele lepiej jest grać i bawić się z przyjaciółmi w słońcu majowego dnia niż siedzieć przed komputerem i grać w gry. Jeżeli to my nie zaszczepimy w naszej latorośli tego bakcyla do wychodzenia z domu, to istnieje niezwykle wysokie prawdopodobieństwo, że nikt inny tego za nas nie zrobi.